<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Mój nieokrzesany charakterek</title>
	<atom:link href="http://kokainyblog.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kokainyblog.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Jul 2008 22:16:01 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='kokainyblog.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/73989c6774e4af876ee55000f9a0cabe?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Mój nieokrzesany charakterek</title>
		<link>http://kokainyblog.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>O wzbogacaniu języka polskiego, prawu do nie otwierania własnych drzwi, które co chwila ktoś mi łamie, donosicielstwie i nowym instynktom czającym się tuż tuż</title>
		<link>http://kokainyblog.wordpress.com/2008/07/15/o-wzbogacaniu-jezyka-polskiego-prawu-do-nie-otwierania-wlasnych-drzwi-ktore-co-chwila-ktos-mi-lamie-donosicielstwie-i-nowym-instynktom-czajacym-sie-tuz-tuz/</link>
		<comments>http://kokainyblog.wordpress.com/2008/07/15/o-wzbogacaniu-jezyka-polskiego-prawu-do-nie-otwierania-wlasnych-drzwi-ktore-co-chwila-ktos-mi-lamie-donosicielstwie-i-nowym-instynktom-czajacym-sie-tuz-tuz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 22:16:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kokainyblog</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Onet]]></category>
		<category><![CDATA[Oxford]]></category>
		<category><![CDATA[Wordpress]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kokainyblog.wordpress.com/?p=8</guid>
		<description><![CDATA[Nieśmiale, w zaciszu myszki, odkrywam tajemnice WordPressa. Założyłam próbnego bloga, tylko popatrzeć&#8230;i jejciu! Ile tam opcji i dodatków! Mekka dla blogera, radość dla maniaków guziczków i opcji.
Na razie jednak badam i macam. Nie lubię przenosić bloga, bo potem to już nie to samo. Ale po ostatnich kwiecistych wiązankach wysyłanych pod adres pseudo-adminów Onetu przy każdej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=kokainyblog.wordpress.com&blog=4216837&post=8&subd=kokainyblog&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Nieśmiale, w zaciszu myszki, odkrywam tajemnice WordPressa. Założyłam próbnego bloga, tylko popatrzeć&#8230;i jejciu! Ile tam opcji i dodatków! Mekka dla blogera, radość dla maniaków guziczków i opcji.<br />
Na razie jednak badam i macam. Nie lubię przenosić bloga, bo potem to już nie to samo. Ale po ostatnich kwiecistych wiązankach wysyłanych pod adres pseudo-adminów Onetu przy każdej okazji mam ich dość. Napisałam do nich maila, oczywiście nie doczekałam się odpowiedzi, niech im będzie. Może dlatego, że śmiałam stwierdzić, że tym co nie idą z postępem, internetowy świat macha na pożeganie?</p>
<p>Mam wrażenie, że Admini przelewają całą swoją twórczą energię z budowania serwisu na wygrzebywanie codziennie nowego tematu o emigrantach, który internetowym trollom djea możliwość wypowiedzieć się soczyście i swobodnie na temat zasiłków, które leżą poza ich zasięgiem i funtów, których nie mają i według nich można je zarabiać tylko i wyłącznie myjąc gary w zakładzie opieki. A przy tym to słynne już, super użyteczne słowo, które jak sądzę niedługo uzyska status takich hitów jak: &#8220;mertoryczny&#8221;, &#8220;kurwiki&#8221; i &#8220;zasadniczo&#8221;. Chodzi mi oczywiście o słowo NIEUDACZNICY. Jakś kretyn użył go względem emigrantów raz, teraz co post na forach można poczytać co kto sądzi o Nieudacznikach. (Czasem nawet, dłuższe poszukiwanie pozwala znaleźć takie kwiatki jak &#8220;niełudacznicy&#8221; lub &#8220;nieódacznicy&#8221;.) Już niedługo słowo to stanie się synonimem emigranta.</p>
<p>/Bramka w Urzędzie Skarbowym- &#8220;Nieudacznicy pasący się na bezprawnie pobieranych zasiłkach w UK- rozliczenie PITów za rok 2008- okienko 345&#8243;. Nie dziękujemy./</p>
<p>***</p>
<p>Zrobiliśmy sobie wakacje. W niedzielę postanowiliśmy pojechać do Ogrodu Botanicznego w Oksfordzie&#8230; o 16:00. Ostatnie wejście, według przewodnika planowane było na 17:15 i oczywiście na nie nie zdążyliśmy :) Pozostało nam chodzenie po mieście, oglądanie moich ulubionych sklepów- zamkniętych i przysiadanie na każdym schodku i kuble na śmieci w oczekiwaniu na odzyskanie tchu. Potem poszliśmy się najeść i wzięłam zamiar szczerze do serca. Napchałam kiszki pysznościami, potem nie mogłam wstać, potem usiąść, potem wsiąść do samochodu&#8230; a chwilę później dopychałam wizytę w restauracji czekoladowymi roladkami. :D<br />
Wypstrykaliśmy 1Gb zdjęć i wróciliśmy do domu baaardzo zadowoleni.</p>
<p>***</p>
<p>Małe Cielątko ma już swój rytm dnia. Budzi się 10 minut po mnie i zaczyna dzień od bardzo dramatycznych czkawkowych podskoków. Po 20-30 minutach, kiedy mam wyrzuty sumienia, że nie mogę jej podać szklanki wody ani wystraszyć, przestaje podskakiwać i zasypia. I napędza mi czasem stracha bo potrafi tak kimać do popołudnia, podczas gdy ja wsłuchuję się w każde najmniejsze wrażenie dochodzące Z Arbuzka. Kiedy jestem już o krok od proszenia Susła o natychmiastową wizytę w klinice, żeby przyłożyć mi słuchawkę i sprawdzić co w trzewiach piszczy- młoda otwiera jedno oczko i dziwi się, że matce serce bije jak dzwon na roraty. Wieczorem przychodzi czas na maraton w miejscu czyli &#8220;Ej Mama, sprawdźmy jak daleko tak dobiegnę, jak tak będę machać nożkami, o tak.. liczysz?&#8221;. Wykończona majtaniem, znowu dostaje czkawki a potem zasypia i o ile się nie mylę (a sen mam płytki) przesypia całą noc bez kręcenia się. Do następnej czkawki.</p>
<p>***</p>
<p>Znowu to samo. Prawie codziennie ktoś dzwoni i puka nam do drzwi, uparcie i nieustannie przez 10 minut i za nic ma fakt, że nikt nie otwiera. Ja nie mam najmniejszego zamiaru wyskakiwać z piżamy, szarpać się z portkami, skakać na jednej nodze i uprawiać gimnastyki na schodach i lecieć w dół, żeby posłuchać sąsiada z drugiej strony wsi, który zaprasza na wieczór poetycki- więc nie otwieram. Ściszam telewizor i siedzę sobie aż natręt zrezygnuje i zacznie walić do następnych drzwi. Poczta to nie jest, na listy jest specjalna szparka, znajomi tym bardziej- ani szparki ani chętnych do przepychania się na drugą stronę drzwi&#8230; więc kto? Komisja informująca o mojej kandydaturze do Nagrody Nobla? Może gdzieś się pali?</p>
<p>Ale dziś przegięli. Najpierw dzwonienie dzwonkiem, potem pukanie paluchem, potem gwizdanie od strony ogrodu&#8230;i sąsiadka, która zawsze jest w pobliżu- gotowa udzielić istotnych wskazówek jak: &#8220;Słyszałam spłukiwanie wody&#8221; lub &#8220;Przecież są otwarte okna!&#8221;. Stoją więc i myślą a ja wkurwiona do zieloności marzę o szwedzkim systemie przyjmowania wizyt: jesteś nieumówiony?  S p a d a j  n a  d r z e w o!  I to samo dotyczy matki, ojca, dziecka, sąsiadki i psiapsiółki. Jeśli nie zadzwonisz z tygodniowym wyprzedzeniem i nie poinformujesz, że masz zamiar obstukać czyjeś drzwi- nawet nie licz na to, że ktoś ściszy telewizor. Po prostu, Szwed Szwedowi drzwi nie otworzy nawet jeśli gość przebył góry i fiordy, przejechał na nartach cztery lodowce i pokonał po drodze niedźwiedzia jaskiniowego. Spadaj skąd przybyłeś, podróżniku miły.</p>
<p>Kiedy z pracy wraca Suseł- sąsiadka szurająca po podjeździe nie ma nic do przekazania. Nic, jakby wcale nie komenderowała natarciem na drzwi kilka godzin wcześniej.</p>
<p>Nie lubię kobiety. Kiedy zgłosiliśmy chęć i gotowość do wyprowadzki w agencji, po kilku dniach dostaliśmy list, który oficjalnie potwierdzał przyjęcie naszego wypowiedzenia i upominał w dwóch kwestiach: trawnik i kubeł.</p>
<p>Trawnik. Przez trzy tygodnie próbowaliśmy pożyczyć od kogoś kosiarkę do trawy, pisałam o tym. Sąsiadka poinformowana o naszym problemie stwierdziła, że jej kosiarka naszej trawy nie uciągnie. Dopingowała kiedy w końcu skosiliśmy ten cholerny łan kwitnącego zielska a w międzyczasie&#8230; zadzwoniła do agencji i poinformowała ich, że nasz trawnik jest nieskoszony i brzydko jej wygląda. :/</p>
<p>A w kwestii kubłów. Trzy razy pytaliśmy w jakiej kolejności i kiedy wywożą śmieci z naszej ulicy, a zamiast w piątek przyjeżdżali w poniedziałek, zamiast niebieskiego brali brązowy&#8230; a nas nie było w domu bo pracowaliśmy od 7:00 rano. I w liście od agencji, po 7 tygodniach od czasu kiedy przegapialiśmy wywózkę śmieci, znalazło się spostrzeżenie, że nie wytaczamy kubła na czas. I kto maczał w tym swoje paluchy? Kto??</p>
<p>&#8230; przestali pukać.</p>
<p>***</p>
<p>Nadal dzwonimy do byłego Landlorda próbując odzyskać depozyt. Udało się połączyć z cholernikiem osobiście, złożył winę na wujka i stwierdził, że nie mają powodów przetrzymywać naszych pieniędzy (dłużej niż 3 miesiące?) bo oddaliśmy Zamczysko w stanie lepszym niż dostaliśmy. Ale 900 funtów dobrze się czuje w każdej kieszeni i nie lubi zmieniać właściciela, więc od zeszłego tygodnia wujek każe dzwonić do siostrzeńca, siostrzeniec do własnej agencji a agencja obiecuje za chwilę oddzwonić. Mają nasze namiary, mają numer konta i nadal mają mamonkę. :/ W dupę jeża ludojada!</p>
<p>***</p>
<p>W Domu położyliśmy wszystkie &#8220;drewnopodobne elementy powierzchni płaskiej&#8221; (a taka definicja jest? :) ) które nie wymagały cięcia i czeka nas już tylko piłowanie. Moja futryna jest gotowa a ja planuję malowanie na weekend. Idzie mi jak po gruzie bo zamiast skrobać drewno co chwila łażę do pokoiku Majki i coś w nim przestawiam. Zawiozłam na miejsce wszystkie ubranka i komódkę, posegregowałam łaszki według rodzajów, rozkładając je w 3 szufladach, godzinę później rzuciłam szpachelkę i posegregowałam je względem rozmiaru&#8230; powinnam być bibliotekarką. Dwa razy odkurzyłam dywan i sprawdziłam kąty w poszukiwaniu pająków. To chyba musi być instynkt wicia gniazda.</p>
<p>Zwyczajnie nie mogę się doczekać. Łapię się na tym, że nie mogę czytać, pisać, zawieszam się siedząc na krzesełku i wpatrując się w punkt w nicości. A kiedy tak się zawieszę, moja wyobraźnia snuje wizje różowe i mięciutkie, wbrew moim zarzekaniom, że nie będę się rozczulać i oklejać wszystkiego różowymi gwiazdkami. Wokół lata taki biały pyłek, elfy grają na harfach a ja tulę Majcika i mam wszytsko w tyle. :)</p>
<p>***</p>
<p>Minęło 30 minut, ktoś znowu atakuje dzwonek. *****wa wasza mać!</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/kokainyblog.wordpress.com/8/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/kokainyblog.wordpress.com/8/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/kokainyblog.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/kokainyblog.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/kokainyblog.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/kokainyblog.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/kokainyblog.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/kokainyblog.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/kokainyblog.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/kokainyblog.wordpress.com/8/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/kokainyblog.wordpress.com/8/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/kokainyblog.wordpress.com/8/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=kokainyblog.wordpress.com&blog=4216837&post=8&subd=kokainyblog&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kokainyblog.wordpress.com/2008/07/15/o-wzbogacaniu-jezyka-polskiego-prawu-do-nie-otwierania-wlasnych-drzwi-ktore-co-chwila-ktos-mi-lamie-donosicielstwie-i-nowym-instynktom-czajacym-sie-tuz-tuz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1938a08c26dd7e4dcc056a79ee1bbd67?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">kokainyblog</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>